wersja testowa serwisu

Po porodzie zapadła w śpiączkę. Trwa zbiórka pieniędzy na pomoc Pani Małgorzacie

project_114057_1584125934

Na portalu pomagam.pl ukazał się dramatyczny apel o pomoc w ratowaniu życia i zdrowia Małgorzaty Jurek (z domu Palus), pochodzącej z miejscowości Topolice w Gminie Żarnów. Małgosia jest absolwentką Szkoły Podstawowej im. J. Bartoszewicza i Gimnazjum w Żarnowie, aktualnie mieszka w Gminie Opoczno i potrzebuje naszej wielkiej pomocy. Rodzice Małgosi mieszkają w Topolicach.

Przeczytajmy dramatyczny apel, którego autorką jest bliska kuzynka Małgosi. Poznajmy historię 33-letniej Małgorzaty Jurek (z domu Palus) i pomóżmy Jej wrócić do zdrowia, życia i przede wszystkim do ukochanej Córeczki!

"Szanowni Państwo, drodzy przyjaciele, znajomi!

Gosia ma 33 lata, męża i córkę, której nie dane jej było nigdy zobaczyć. 30 grudnia 2019 r. trafiła do szpitala, żeby urodzić swoją ukochaną córeczkę. Maja przyszła na świat przez cesarskie cięcie, ale Gosia niestety zaraz po porodzie dostała wylewu krwi do mózgu i od 31 grudnia 2019 r. jest w śpiączce – w jednej chwili wszystko się zmieniło.

Gosia to młoda, energiczna kobieta, jak każdy z Nas ma swoje plany i marzenia. Niestety ciągle jeszcze nie odzyskała przytomności. Każdego dnia toczymy walkę, żeby Gosia obudziła się i wróciła do Nas. Wszystko jednak wymaga dużych nakładów finansowych. Aktualnie Gosia leży na OIOM-ie w szpitalu w Opocznie, jednak staramy się, żeby jak najszybciej została przetransportowana do specjalistycznego ośrodka rehabilitacyjnego. Koszt leczenia, tj. miesięcznego pobytu w ośrodku – wybudzanie i rehabilitacja to około 26 tys. zł. Niestety nie jesteśmy w stanie w żaden sposób samodzielnie tak ogromniej dla Nas kwoty uzbierać. Dlatego prosimy Państwa o pomoc. Dajmy Gosi szansę na życie, na wychowywanie swojej córki.

Mówi się że nie ma ludzi niezastąpionych, jednak w tym przypadku nie wyobrażamy sobie życia bez Gosi, jej uśmiechu, energii i otwartości na ludzi. Z całego serca wierzę, że uda się zebrać sumę, która pomoże Gosi w walce o powrót do zdrowia.

Jestem kuzynką Gosi, a jej mąż został poinformowany o założonej zbiórce i wyraził zgodę na taką formę pomocy. Dziękuję w imieniu swoim, Gosi oraz Mariusza za każde nawet najdrobniejsze wsparcie."

Zbiórka pieniędzy trwa w TYM MIEJSCU.